W XIX wieku wydawcy używali „tysięcy” do pomiaru kilku książek drukowanych za pomocą jednego z nich. Oznaczało to, że wydawcy mogli drukować niewielkie nakłady początkowe i sprzedawać je po obniżonej cenie, aby sprawdzić, jaki jest popyt na nowe tytuły na początku XIX wieku. Jeśli im się to udało, drukowali więcej egzemplarzy i sprzedawali je po wyższej cenie, co pomagało im zdecydować, czy zainwestować więcej pieniędzy w produkcję.
„Tysiące” to liczba abonentów czasopisma lub gazety w XIX wieku, kiedy powszechną praktyką było sprzedawanie wielu publikacji miejskich wyłącznie za symboliczną kwotę. subskrypcja podstawie. Wydawcy drukowali egzemplarze na podstawie liczby subskrybentów po niższej cenie niż kupując w kiosku. Pomogło im to dotrzeć do większej liczby czytelników, a tym samym sprzedać więcej egzemplarzy.
Wydawcy zdali sobie sprawę, że książki w mniejszych, łatwych w obsłudze formatach są bardziej przystępne cenowo i wygodniejsze. W rezultacie sprzedaż wzrosła, a koszty druku utrzymano na niskim poziomie, co pozwoliło na rozszerzenie grona odbiorców. Wydawcy zareagowali i zaczęli publikować mniejsze, bardziej przystępne cenowo książki, co później przyniosło… tysiąc stać się istotną jednostką miary dla wydawców.
W XIX wieku wydawcy rozpoczęty używając tysięcy jako narzędzi pomiarowych zamiast setek, których używali w poprzednich stuleciach. Dzieje się tak, ponieważ nowe formaty pozwalają wydawcom produkować więcej książek w krótszym czasie i maksymalizować zysk.

